Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brest. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brest. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 sierpnia 2015

Dzień serwisowy

Dziś przyszedł ten dzień, w którym trzeba było iść do pralni, wyprać i wysuszyć plecak pełen ciuchów. Ponieważ wyrobiliśmy się ze wszystkim zaskakująco szybko popołudnie spędziliśmy w Oceanopolis, oceanarium, które szczyci się tym, że żyje w nim 10 tys. zwierząt należących do tysiąca gatunków. Ogromne akwaria imitują warunki życia w klimatach polarnym, tropikalnym i umiarkowanym. Michelin dał tej atrakcji 3 gwiazdki. Naszym zdaniem grubo przereklamowne.. tłoczno, drogo i bez efektu łał.
W ramach odreagowania postanowiliśmy samodzielnie ugotować kolację. A co! Wcale nie jesteśmy gorsi od Francuzów ;-)
W trakcie wypiliśmy piwo cebulowe, które nie smakowało cebulą i przyznajemy jednogłośnie, że to najlepsze francuskie piwo jakie dotąd piliśmy we Francji.

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

XVII wieków tradycji

Po porannym spacerze po Dinan wyruszyliśmy w strugach deszczu w drogę do Brestu, stolicy departamentu Finistere Nord. I oto jesteśmy. Po rozpakowaniu bagaży wyruszyliśmy na 'krótki', a przynajmniej taki miał być w planach, zwiad. W związku z tym, że trafiliśmy w bezdeszczne okno postanowiliśmy do maksimum wykorzystać dzisiejsze popołudnie. Najpierw spacer, później zwiedzanie Muzeum Morskiego, a później znów spacer. Uwierzycie, że tu w Breście, aż od XVII wieków w tym samym miejscu stacjonują jednostki odpowiedzialne za obronę wybrzeża? Oczywiście historia zaczyna się od Rzymian ale co tradycja, to tradycja :-) Dla nas to niesamowite. Port jest ogromny, a Reda portu stanowi prawdziwe, wewnętrzne morze. Natomiast miasto, jak miasto. Niczego nie urywa.
Przed nami teraz niemałe wyzwanie: pięć deszczowych dni. I zadanie, jak je zaplanować, żeby z interesującymi atrakcjami trafiać pomiędzy opady deszczu, które nigdy nie trwają tu długo, podobnie jak dobra pogoda ;-)